Tożsamość w muzyce

Tożsamość w muzyce

Pytanie należy do kategorii trudne prawda ? I nie świadczy to o tym, że nie mamy świadomości, czym się zajmujemy i czy to, co robimy w życiu, ma sens, ale najnormalniej nie wiemy, jaka jest nasza rola (niekiedy zadanie) w świecie muzyki. Nie zastanawiamy się nad tym z wielu powodów. Bo żyjemy szybko, bo robimy dużo, bo zawsze za mało poświęcamy czasu na naszą pracę, ćwiczenie, rodzinę czy miłość. W innych zawodach jest wszystko o wiele łatwiejsze. Lekarz  leczy, inżynier buduje, architekt  projektuje, a muzyk ?. Praca lekarza, inżyniera czy architekta ma,  jak powszechnie wiadomo, wymierne korzyści, praca muzyka, jak twierdzi wielu – niekoniecznie. Wiem, teraz większość z Was nie zgodzi się z tym stwierdzeniem i słusznie, bo ja również.

Już w starożytności muzykę stawiano jako jedną z najwyższych wartości dla człowieka, przyrównując jej najcenniejsze dla życia człowieka właściwości.

To muzyka wyznaczała kierunek: dusza –  harmonia – człowiek. Dziś ten porządek jest często zastępowany przez: sława – pieniądze – czego efektem jest najczęściej bylejakość.  I jak tu się nie pogubić i nie zwątpić we własne działania, skoro wokół widzi się tylko tych, którzy zarabiają, a marnie grają i odwrotnie tych, którzy grają, a nie zarabiają. Powiecie, no tak świat jest okrutny, ludzie się sprzedają, zrobią wszystko dla pieniędzy – fakt, ale nie wszyscy.

Musisz mieć świadomość, że Ty również masz wpływ na swoje miejsce w muzyce, ale przede wszystkim masz wpływ na samego siebie i swoje decyzje zawodowe. Obserwując i naśladując tylko tych, którym się udało, nie spowodujesz, że zmienisz swoje miejsce lub pójdziesz krok do przodu. Sprawisz, że staniesz się rzemieślnikiem, który ma do zaoferowania tylko to co inni oferują i z powodzeniem sprzedają od lat. Podejmiesz to ryzyko ? Chcesz całe życie konkurować ? To, co nam najbardziej przeszkadza w naszym własnym rozwoju, to namiętne obserwowanie i naśladowanie innych przy intensywnym dawkowaniu sobie znieczulenia na czucie i słuchanie samego siebie, czego rezultatem jest stagnacja, bezczynność, a finalnie również frustracja.

Każdy z nas piłuje dźwięki i ćwiczy z nadzieją, że zostanie zauważony,  ktoś go odkryje i wypromuje. Ja mówię, nie nie stanie się tak jeśli to Ty nie pokażesz się Światu ! Ale musisz pokazać temu światu to, co masz tak naprawdę do zaoferowania w sztuce, jaką jest muzyka, to co masz w duszy, a nie to, co wypada, bądź dobrze się sprzedaje. Dziś się dobrze sprzedaje, a jutro ? Jak wszyscy wiemy, moda szybko mija, a produkty się starzeją i zużywają (również te muzyczne). Klonowanie owiec wychodzi z miernym skutkiem, klonowanie muzyków zespołów po prostu nie wychodzi. To, co zawsze się obroni i przetrwa w sztuce (muzyce) to wartość wynikająca z prawdy.

Jeśli Ty jako Muzyk w swoim działaniu znajdziesz połączenie pomiędzy: ja – muzyka to, to już nazywa się sukces.

Na ten często jednak trzeba poczekać pytanie, czy nie warto ?  W końcu ci, którzy na prawdę Cię słuchają, to nie zawsze ci, którzy również Cię oceniają. Dla tych słuchających Ciebie najważniejsze są i tak emocje, które towarzyszą im w trakcie słuchania dźwięków wydobywanych przez Ciebie, Twój instrument. Ludzie zapamiętają Cię i pokochają w momencie kiedy dostarczysz im tych najcenniejszych emocji i uczuć, których najnormalniej od Ciebie oczekują. Następstwem tego będzie to, że przyjdą na kolejny Twój koncert, kupią płytę, zaproszą Cię w roli gwiazdy na najważniejsze dla nich wydarzenie w życiu, a za to wszystko najnormalniej zapłacą.  Czy to właśnie nie o to w tym zawodzie chodzi ?

Pisz na: https://www.dorotaolech.pl/kontakt/

Poznaj mnie bliżej ⇓

Strona internetowa

https://www.linkedin.com/in/dorota-olech-100787242/

Facebook

Instagram

https://www.tiktok.com/@dorota_olech