Produkty muzyczne, czyli muzycy na wynajem.

Produkty muzyczne, czyli muzycy na wynajem

Od jakiegoś czasu na rynku muzycznym można zauważyć wytężoną pracę niektórych agencji nazywających się agencjami muzycznymi. Jeszcze kilka lat temu polskie agencje muzyczne zajmowały się bookingiem czynnie koncertujących artystów oraz zespołów muzycznych. Dziś ta sytuacja wygląda już trochę inaczej. Mianowicie niektóre z obecnie działających na rynku muzycznym agencji zajmuje się jedynie bookowaniem podległych im podmiotów muzycznych. Są to celowo tworzone pod rynek eventowy projekty muzyczne, których głównym zadaniem jest zapewnienie oprawy muzycznej tzw. firmówek.

Jak wygląda oferta muzyczna wspominanych powyżej agencji uważających się jako te nakierowane specjalnie na rynek eventowy ? Można z łatwością zaobserwować. Portale społecznościowe aż płoną od wysokobudżetowych sesji zdjęciowych oraz nagrań audio-video. Wszyscy muzycy wyglądają pięknie. Prezentują się niczym ikony modowe prosto z Paryża. Generalnie jest na czym oko zawiesić, na kogo popatrzeć, ale czy jednocześnie można do tego przyłożyć ucho ? Z tym już różnie bywa…

Dla sprostowania. Nie istnieje nic złego w działaniu tychże agencji. Wszyscy wiemy, jak trudno jest często przeżyć do pierwszego w zawodzie muzyka. Nikt nie zarzuca tym projektom granie coverów. Większość z muzyków to robi. Tym co najbardziej niepokoi w działalności tych agencji jest promowanie produktów muzycznych, czyli sprowadzanie artystów do poziomu „muzyków na wynajem”.

Ktoś powie, ale co w tym złego ? Uczył się, studiował wiele lat grę na instrumencie, śpiewał godzinami, to teraz nie może zarabiać ?

Słusznie, zgadzam się z tym w zupełności. Pomyślmy tylko, co stanie się z takim muzykiem  – wytworem i produktem agencji za kilka dobrych lat ? Gdy towarowi skończy się data ważności ? Kiedy nie będzie wyglądał na scenie już tak atrakcyjnie i ponętnie ? Kiedy najnormalniej nie będzie również tak dobry i interesujący artystycznie jak jego młodsi koledzy po fachu ?

Wiem, temat trudny. Możliwe, że poleje się fala hejtów, bo ktoś podjął się tematu a zarazem krytyki takich form muzykowania, że opiniuje i zapewne guzik na ten temat wie. Nie na tym jednak rzecz polega, aby krytykować kogoś kto świadomie podejmuje pracę z tego typu agencją, tylko żeby świadomie i spójnie działać jako muzyk i myśleć wieloetapowo i przede wszystkim przyszłościowo.

Osobiście uważam, że dzięki takim agencjom muzycznym muzycy mają po prostu z czego żyć.

W końcu od tego zaczyna się zaspokajanie potrzeb człowieka. Potrzeb muzyka również. Sądzę jednak, że opieranie swojej działalności na byciu „muzykiem na wynajem” to droga na krótką metę. W konsekwencji droga donikąd. Jeśli chodzi o kondycję agencji, to te zawsze sobie doskonale poradzą. Nigdy nie będą mieć problemów ze znalezieniem muzyków do współpracy, a szczególnie dziś przy tak olbrzymiej liczbie czynnie działających muzyków na polskim rynku. Chętnych „grajków” z roku na rok przybywa. Jednak co będzie z wami drodzy muzycy za te kilka dobrych lat, kiedy te agencje wam najnormalniej podziękują za współpracę ? Gdzie się znajdziecie ? Z kim będziecie grać ? Co na tej współpracy artystycznie zyskacie ?

Nie od dziś wiadomo, że najlepszą inwestycją jest inwestycja w samego siebie.

Osobiście uważam, że wcale nie jest złą decyzją współpracować z agencjami. Jest to dobra alternatywa, ale w momencie gdy na rynku znaczymy coś więcej niż tylko „muzyk na wynajem”. Wtedy możemy z łatwością zarządzać współpracą i kierować nią w taki sposób w jaki realnie chcemy.

Myślę, że doskonałym wyznacznikiem naszych działań w muzyce jest granie koncertów. Na evencie za dobry hajs jesteśmy gwiazdą przez godzinę i tylko dla ludzi, którzy nam za to realnie płacą. Na koncercie, a przede wszystkim w codziennym życiu jesteśmy dla naszych odbiorców po prostu interesującymi i wartościowymi muzykami mającymi coś szczególnego do zaoferowania. W ten sposób naturalnie wzmacniamy swoją pozycję na rynku muzycznym i budujemy własną markę.

Ograniczając się jedynie do grania eventów niewielu wykupi bilety na twój koncert. Dlaczego ? Otóż nie dlatego, że jesteś za słabym muzykiem, lecz dlatego że ludzie po prostu o tobie nie wiedzą.

Nie znają ciebie i twojej muzyki, a przede wszystkim nie mają pojęcia co masz im do zaoferowania. Żyjesz i grasz na kanałach społecznościowych, istniejesz na kolorowych zdjęciach. Wyglądasz jak milion dolarów, ale w tym wszystkim bardziej niżeli muzykiem jesteś stworzonym sztucznie tworem. Jeśli masz tylko takie ambicje, ok. Nie zdziw się jednak, że za jakiś czas telefony przestaną dzwonić, a z dnia na dzień znikniesz finalnie z olśniewającej oferty swojej agencji. Tak na pewno z czasem niestety się stanie. Jeśli masz plan awaryjny, świetnie ! Jeśli łudzisz się, że „ta zabawa” będzie trwać wiecznie ? Powodzenia!

Drodzy muzycy musicie pamiętać !  W swojej karierze muzycznej macie na wiele rzeczy wpływ.

Nie traktujcie siebie jak „produkty muzyczne”, bo niewątpliwie będziecie tak odbierani również przez swoich odbiorców. Nie dajcie się nabierać na fikcyjną sławę. Ta nigdy nie da wam pełnej radości z grania. Nie pozwólcie sprowadzać się do mianownika gwiazdy eventu. Dziś może jesteście na najwyższej półce w ofercie, ale jutro możecie z tej półki zupełnie zniknąć, bo najnormalniej klienci przestaną was kupować.

To co sprawi, że zawsze będziecie mieć wysoką cenę, to granie w zgodzie z samym sobą, z własnymi wartościami, z godnością.

To nigdy nie zawiedzie. W zamian spowoduje, że będziecie mieć obok siebie swoich wiernych fanów i odbiorców, którzy będą podążać za wami, za waszą autentycznością, za waszą muzyką. Będziecie dla nich zawsze kimś wyjątkowym i to bez względu na wiek i czas w jakim przyjdzie wam grać i występować. Wasi odbiorcy zawsze będą podążać za wami. To dla nich będziecie prawdziwą gwiazdą, a oni będą dla was dowodem na to, że to co najcenniejsze również w muzyce trwa nieustannie.

 „Mówili mi że jestem gwiazdą, a ja zawsze czułam się artystką” (cytat pochodzi z dokumentu Toma Volfa „Maria Callas”).

Niech ten cytat będzie w waszej karierze muzycznej wyznacznikiem tego, że dzięki potencjałowi który posiadacie możecie być kimś wyjątkowym. Kimś kto na długo i w sposób szczególny może zaistnieć się w muzyce.

Poznaj mnie bliżej ⇓

Strona internetowa

https://www.linkedin.com/in/dorota-olech-100787242/

Facebook

Instagram

@dorota_olech

Kiedy muzyk zaczyna być produktem ? 👎 #branżamuzyczna #muzyk #muzyknawynajem #polskimuzyk #artysta #agencjamuzyczna #polskieagenchemuzyczne #fypシ #dlamuzyka #domuzyka #dlaciebie #dladtudenta #dlaucznia #szkoła #akademiamuzyczna #uniwersytet #rynekmuzyczny #polska #kraków #warszawa #dziennikarz #marka #coach #trener #zarabianie #zarobki

♬ dźwięk oryginalny – MISJA MUZYKA